Ekskjuzmi, kiedy ten tydzień zleciał? Już piątek, pora się szykować na zajęcia.
Pogoda cudna, napędza mnie do działania wobec czego za chwilę biorę się do pisania kawałeczka przynajmniej pracy mgr:)
Odwiedziłam wczoraj mojego poprzedniego łobuza, którym się opiekowałam :) Było dużo śmiechu czyli to co lubię :) Ale te dzieci rosną! Powstał też pomysł, żebym kiedyś została tam na noc na pogaduchy w babskim gronie - z mamą tego łobuza i ich kochaną sąsiadką (mamą dwójki urwisów). Naprawdę się do nich wszystkich przywiązałam, w końcu to dwa lata znajomości:) Fantastycznie tak wrócić do miejsca, w którym wszyscy serdecznie mnie witają...
Życzę Wam tego, żebyście znajdowali wokół siebie tak miłych, ciepłych ludzi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz